07. 06. 2023
Trzeci bieg Behaj lesmi ożywił dolinę Bachledova, a zawodnicy pokonali również niepogodę
Seria biegów Behaj lesmi podczas swojego 3. przystanku zawitała na wschód Słowacji, prosto pod Tatry Bielskie. Biegacze wystartowali w majestatycznej dolinie Bachledova, bezpośrednio w ośrodku BACHLEDKA. Na start wywiozła ich kolej, a zawodnicy spróbowali także biegu przez Ścieżkę w koronach drzew.
Dzień rozpoczął się, jak zwykle, od biegów dla dzieci. Wszystkie biegi dziecięce tradycyjnie obejmują swoim patronatem apteki Dr. Max. Pod Tatrami na starcie stanęło 179 najmłodszych zawodników. Niektórzy z naszych najmłodszych biegaczy właśnie skończyli dwa lata i rywalizowali w kategorii Ślimaczków. Dzieci podzielono łącznie na sześć kategorii, dzięki czemu każdy rocznik znalazł coś dla siebie.
Dużym sukcesem cieszył się charytatywny bieg JOJ ŠPORT RUN – tym razem na starcie stanęło 234 biegaczy. W tym roku organizatorzy połączyli siły z JOJ Šport, który jest partnerem tytularnym biegu charytatywnego. Pieniądze zostaną przekazane Fundacji TV JOJ i przeznaczone na pomoc organizacji non-profit IPčko, która dba o zdrowie i dobre samopoczucie psychiczne młodych ludzi. Kwotą 500 euro wsparli bieg również partnerzy tych zawodów – ZATOPEK CONSULTING. Łącznie zebrana kwota, która zostanie przeznaczona na pomoc organizacji non-profit IPčko, a w szczególności jej centrum niskoprogowemu Káčko w Preszowie, wyniosła ostatecznie 2 383 EUR.
O 13:00 wybiła godzina startu najdłuższej trasy zawodów – 21-kilometrowej leśnej trasy. Symbolicznym wystrzałem zawody rozpoczął dyrektor ośrodka BACHLEDKA Ivan Dic. Zwycięzcą długiej trasy został Pavol Orolin z czasem 01:22:20. Jako pierwsza kobieta na mecie zameldowała się mistrzyni maratonu Ivana Líšková z czasem 1:41:21. Konkurenję tandemów zdominował Matisons Runner's Club.
Także te zawody Behaj lesmi odbywały się w duchu ekologii – medale na wszystkich biegach są wykonane z biodegradowalnego bioplastiku, którego podstawą jest na przykład kukurydza, a dyplomy powstają z grzybni, która nie tylko się rozkłada, ale nawet służy jako nawóz. Ponadto medale zawierają poziomice danego obszaru, dzięki czemu biegacze zabierają na pamiątkę część pokonanej trasy.
Kolejnym punktem kulminacyjnym dnia był bieg Lesnícka 11, którego patronem jest założycielski partner Lesy Slovenskej republiky. Na starcie tej trasy stanęło 388 zawodników, a każdy z nich chciał wygrać. Walka była naprawdę emocjonująca. Biegacze ruszyli w trudnych warunkach, a trasy zostały znacznie zniszczone przez całodniowy deszcz. Część każdej trasy prowadziła przez Ścieżkę w koronach drzew.
Zwycięzcą biegu Lesnícka 11 został Filip Kubík z czasem 00:54:13, tuż za nim dobiegł jego brat marek Kubík z czasem 00:54:54. Pierwszą kobietą na trasie Lesnícka 11 była Eliška Klepková z czasem 01:03:29.
Mimo niesprzyjającej pogody atmosfera zawodów była świetna. Dużą popularnością cieszyła się usługa wypożyczania butów biegowych szwajcarskiej marki On oraz degustacja produktów Herbalife Nutrition.
Zawodnicy mogli na stoisku aptek Dr. Max między innymi zmierzyć pojemność płuc, a dzieci mogły ozdobić twarz rysunkami całego królestwa zwierząt na stoisku AAA AUTO. Również w dolinie Bachledova obowiązuje zasada, że organizatorzy wspólnie z założycielskim partnerem Lesy Slovenskej republiky posadzą drzewo za każdego biegacza.
Wszyscy biegacze znaleźli w pakiecie startowym pamiątkowe medale od Českej mincovne oraz praktyczne upominki od aptek Dr. Max. Na stoiskach Herbalife Nutrition zawodnicy mogli spróbować batonów proteinowych i napojów, a na stoisku Continental naładować swoje urządzenia elektroniczne.
Trzeci przystanek Behaj lesmi 2023 już za nami, ale seria biegów pędzi do drugiej połowy, którą otworzą zawody w dzikiej Wielkiej Fatrze. Na start biegaczy wywiezie kolej, a zawodnicy będą mogli cieszyć się zbiegiem do miejscowości Vlkolínec.